O suplementacji - jak ja to robię?

Opublikowano : 2020-05-16 07:12:05
Kategoria : Strefa wiedzy , Suplementacja

O suplementacji - jak ja to robię?

Nie jestem ekspertką, nie jestem lekarzem, nie zastąpię Wam fachowego doradztwa specjalisty, dietetyka, ani farmaceuty. O tym jednak chyba wiecie i zdajecie sobie sprawę, że co jak co, ale ze zdrowiem nie ma żartów i eksperymentów, i zanim się czegoś podejmiecie, warto to skonsultować, przemyśleć i się przebadać :)  Dostaję wiele pytań na temat tego, jak stosować suplementy, które znajdziecie w moim sklepie - zarówno o konkretne produkty, jak i suplementy w ogólności oraz o moje do tych suplementów podejście. Stąd wpis o moich sposobach na suplementację  ;) Zaczynajmy!


Suplementy diety - jak to się u mnie zaczęło?


Ginseng to rodzinny sklep, stąd nic dziwnego, że z superfoodsami i suplementami mam do czynienia niemal od zawsze. W moim domu była to po prostu naturalna konsekwencja prowadzenia zdrowego trybu życia, który sprawia, że masz ochotę na więcej i zadajesz sobie pytania o dodatkowe składniki diety, które mogą wzmocnić Twój organizm. Zaczęło się od żeń-szenia, dziś mam jednak za sobą wiele różnych testów na sobie, z różnymi tego efektami - w końcu na każdego działa coś innego ;)


Czego nie lubię w suplementach diety?


Chyba najbardziej ich złego PR, bo często uważane są za oszustwo - najbardziej chyba przez osoby, które nigdy nie miały z nimi do czynienia lub takie, którym nie udało się schudnąć XX kilogramów w ciągu tygodnia, łykając jedną kapsułkę dziennie. Mocno tę sprawę podkręcają nieuczciwi producenci, ogłupiające reklamy i generalnie - środowisko. Podobnie jest jednak w wielu innych branżach, również w ziołolecznictwie, aromaterapii czy nawet kosmetykach - w końcu ilu z nas tak naprawdę twierdzi, że kremy nie działają, bo zmarszczki będziemy mieli i tak? :) Ja nie mam zamiaru nikogo przekonywać. Po prawdzie to uważam, że te produkty bronią się same!


Ale wracając do tematu…


W suplementach i superfoodsach ważny jest umiar. Nie wszystko naraz i nie wszystko przez cały czas. Kiedy zaczynasz ze zdrowym stylem życia, często masz ochotę wykupić pół sklepu. Tyle witamin, tyle składników, wszystkiego przecież potrzebujesz! Ja trochę się naczytałam i trochę mam doświadczenia, więc potrafię dobrać dla siebie odpowiednie suplementy. Po przyjmowaniu każdego specyfiku ok. 3 miesiące robię przerwę, czasem jest to 2 tygodnie, czasem przyjmuje dany suplement tylko przez jakiś czas, raz w roku. Olej z czarnuszki pije tylko jesienią, kiedy szykuje się na infekcje. Omega 3 i omega 6 przyjmuję cały czas, wiadomo, bo to must-have ;) Żeń-szeń, jako jego fanka i entuzjastka, przyjmuje praktycznie cały rok, ale z przerwami, czyli miesiąc przyjmowania i 2 tygodnie przerwy. Czasem odpuszczam sobie nawet na dwa miesiące i to też jest OK :) A więc: przerwy, rozsądek, umiar, nie wszystko naraz i regularne przerwy oraz odpoczynek od suplementów w ogóle (np. przez okres wakacji) jest bardzo wskazany i przeze mnie praktykowany ;) Regularnie również robię morfologię i po prostu wiem, jakich składników mi brakuje. 


Lubię nowości


Regularnie eksperymentuję. Kiedy kończy mi się jeden składnik (np. ekstrakt z czerwonego winogrona), zamawiam następny, którego nie próbowałam. Dobieram je też względem samopoczucia, np. kiedy mam intensywny okres w pracy, kiedy brakuje jakiegoś składnika w mojej diecie, bo np. jest zima.. Oczywiście, nie jest to jedyna rzecz, którą robię (zdrowa dieta i wysiłek fizyczny to u mnie podstawa!), ale wspieram się suplementami i naturalnymi wzmacniaczami - nie wyobrażam sobie mojej kuchni bez octu jabłkowego, kiszonek, imbiru i kurkumy! 

Dlatego, jeśli...zastanawiasz się nad zakupem suplementów, najpierw się przebadaj, sprawdź niedobory, porozmawiaj z lekarzem. Szczególnie jeśli chorujesz! Nie każdy suplement jest dla każdego. Pamiętaj o regularnych przerwach, ale przede wszystkim uwierz (o czym będę mówić do znudzenia), że suplementy to nie jest substytut. To nie jest zamiennik. Dbaj o fundamenty zdrowia, suplementy i superfoods zostaw sobie na dodatek ;)